Opowieści z życia księgowej - ksiegowosc-blog.pl


Nowy klient

Co jakiś czas szefowej udaje się znaleźć nowego klienta. Dzieje się to różnymi kanałami, najczęściej z polecenia, czasem dzięki wielgachnemu szyldowi wywieszonemu za oknem, czasem przez internet.

Procedura potem zawsze wygląda tak samo. Trzeba przejrzeć stare dokumenty księgowe, a potem "wdrożyć klienta", tzn. opowiedzieć mu dokładnie jak wygląda współpraca z biurem.

Są z tym często różne przeprawy, niektórym ludziom trzeba tłumaczyć nawet najprostsze rzeczy po kilka razy (np. opisywanie faktur kosztowych - SKĄD MAM WIEDZIEĆ, CO ZNACZA ZAKUP PRODUKTU "Trot XSM/22"?!?!).

Ostatnio mieliśmy ciekawego pana. Po tym, jak usłyszał wszystko, co miał usłyszeć, zmył się szybko, rzucając hasło: "do zobaczenia za miesiąc!".

Po miesiącu, poniedziałek, 9 rano, wszyscy senni. Nagle drzwi się otwierają i słychać radosne: "tu kontrola skarbowa!". Po czym w drzwiach pojawia się ów pan, wybitnie zadowolony ze swojego dowcipu. Ale trzeba mu przyznać, że faktury miał poopisywane i w ogóle wszystko ok.

Chociaż i tak czuję, że będą z nim różne numery. Ciekawe, czy za miesiąc odwiedzi nas CBA... ;)


helenka (27-07-2010)
komentarze wyłączone
zobacz inne notki

o blogu | polityka prywatności | napisz do mnie